Albania, Tirana

środa, 11 czerwca 2014

Transport w Albanii

Jak się poruszać? Jak przejechać z Tirany do Durrës i dalej do Szkodry? W Albanii kolej jest słaba, pociągiem dojechać można tylko do kilku miejsc. Chyba taka tradycja – pierwszą linię kolejową uruchomiono tu dopiero w 1947 roku!

Komunikacja między miastami funkcjonuje w oparciu o autobusy. Jeżdżą zarówno duże, klimatyzowane i wygodne autokary, jak i minibusy. Działają na zasadzie postradzieckich marszutek. Kto był w krajach byłego ZSRR, ten temat dobrze zna. System ten działa sprawnie i jest tani. Dla podróżującego w pojedynkę turysty może być dobrym rozwiązaniem. Wycieczka do Albanii i Kosowa

Lokalny dworzec autobusowy
I tak, na przykład:

Autobusy z Tirany do Durrës. Odjeżdżają przez cały dzień, często, może nawet co kwadrans. Autokary rzadziej, za to minibusy niemal co chwilę. Jak je znaleźć? Najlepiej zapytać w hotelu i poprosić taksówkarza by zawiózł. W mieście jest kilka punków skąd odjeżdżają autobusy w różnych kierunkach kraju.

Porównanie cen. Taksówkę z Tirany do Durrës da się wynająć za 20 euro. Koszt przejazdu autobusem to 140 leków, czyli 1 euro.

Dworzec w Durrës to miejsce, z którego możemy ruszyć w różne strony Albanii. Dobry punkt wypadowy. Po pierwsze hotele w Durrës są dużo tańsze niż w Tiranie. Po drugie, z jednego miejsca, w centrum miasta odjeżdżają autobusy we wszystkich kierunkach. Najczęściej do Tirany. Można zajść o dowolnej porze i zawsze się trafi na właśnie odjeżdżającą Tiranę.

Autobus do Szkodry – na samej północy Albanii, przy granicy z Czarnogórą, to koszt 500 leków, czyli ok. 15 zł. Ile zajmie przejazd? Pewnie ze 4 godziny. Co prawda, to ledwie jakieś 250 km, ale dalej od stolicy, na północy drogi są słabe, a do tego, to przecież góry.

Kierunki jazdy wypisane są na tabliczkach włożonych za przednią szybę. Bez trudu znajdziemy odpowiedni pojazd.

Podmiejski autobus z Durres do Golem
Po samym Durrës też możemy przemieszczać się autobusami. W ten sposób rozwiązana jest tu komunikacja miejska. Stare, zdezelowane autobusy jeżdżą co kilka minut. Zatrzymują się w miejscach oznaczonych niebieskimi tabliczkami. Przejazd kosztuje 30 leków, czyli 1 zł. W ten sposób dostaniemy się np. centrum miasta i dworca autobusowego do plażowej dzielnicy, pełnej hoteli i restauracji. Wsiąść trzeba do autobusu z napisem Durrës Plepa.

Dojazd autobusem z Durrës do Golem (sąsiedni kurort, o ładniejszych plażach i spokojniejszej atmosferze) to koszt 60 leków (2 zł). Taksówkarze chcą 10 euro.

Wyjazdy poza miasto taksówkami nie są najlepszym rozwiązaniem. Ich właściciele mają dziwne podejście do biznesu. Mam wrażenie, że strategia polega na tym by cały dzień stać i czekać. A jak już trafi się  klient, to płaci całą dniówkę. Mówiąc krótko, w stosunku do reszty cen, koszt taksówek jest wyraźnie wysoki. Lepiej uzgodnić cenę przed wyjazdem, można sporo utargować. Dotyczy to dłuższych, pozamiejskich trasach. W miastach wszystko wg taksometru.

Praktyczna rada. Wybierając się na dworzec lub szukając taksówki miejcie pod ręką kartkę i długopis. Poza włoskim Albańczycy nie znają języków obcych. Również taksówkarze, pracownicy hoteli i kierowcy autobusów. Ani słowa po angielsku. Zero znajomości rosyjskiego. Dlatego często jedynym rozwiązaniem jest zapisywanie cen, godzin i kierunków jazdy. To pomoże się porozumieć.

Tekst i zdjęcia: Krzysztof Matys

1 komentarz: